poniedziałek, 3 sierpnia 2026
Hiszpania Sewilla – miasto barw, zapachów i historii
Święta Teresa z Ávili mawiała, że Sewilla to miasto szatana – zbyt kolorowe, zbyt frywolne, a czasem przepełnione grzechem. Turyści uważają ją za najpiękniejsze miasto południowej Hiszpanii. Być może właśnie z tych samych powodów.
Swoją rangę budowała dzięki wyjątkowemu położeniu – blisko oceanu i nad Gwadalkiwirem. Dzięki żeglowności rzeki statki mogły docierać aż do miasta, przywożąc towary z najdalszych zakątków świata. Szczególnego znaczenia Sewilla nabrała w epoce wielkich odkryć geograficznych. To właśnie tędy transportowano do Hiszpanii bogactwa Nowego Świata, w tym złoto i srebro zdobyte w państwach Azteków i Inków.
Z Sewillą związany był również Krzysztof Kolumb. Dziś w tutejszej katedrze można podziwiać jego imponujący grobowiec, jeden z najbardziej rozpoznawalnych pomników miasta.
Jeszcze wcześniej Sewilla była ważnym ośrodkiem arabskiego Al-Andalus, a pamiątki po tym okresie do dziś należą do jej największych skarbów. Alcázar zachwyca misterną sztuką zdobniczą, bogactwem detali i przepięknymi ogrodami. Choć przez wieki był siedzibą potężnych i często bezwzględnych władców, jego uroda zdaje się całkowicie przeczyć wydarzeniom, których był świadkiem.
La Giralda, dawna minareta meczetu, przez stulecia rozbrzmiewała głosem muezina. Dziś z tej samej wieży rozlega się dźwięk monumentalnych dzwonów katedry. W Sewilli tradycja arabska i chrześcijańska nieustannie splatają swoje ścieżki. W królewskim Alcázarze zapadały decyzje dotyczące zamorskich wypraw i odkrywania nowych lądów, a tuż obok wznosi się największa gotycka katedra świata.
Między tymi zabytkami rozciąga się malownicza dzielnica Santa Cruz. Wąskie uliczki ozdobione są kolorowymi azulejos, a place i zaułki wypełniają drzewa pomarańczowe. To idealne miejsce, by zatrzymać się na chwilę, wdychać ich zapach i odpocząć od andaluzyjskiego słońca. Jednak w Wielkim Tygodniu spokój ustępuje miejsca niezwykłemu widowisku. Ulicami przechodzą słynne procesje Semana Santa – pełne monumentalnych figur, muzyki i głębokich emocji.
Zmęczeni zwiedzaniem szukamy chwili wytchnienia w jednym z licznych barów z tarasami. Tam smakujemy chłodnego gazpacho, oliwek, niewielkich przekąsek – tapas – oraz kieliszka musującej cavy.
Warto jednak pamiętać, by omijać najgorętsze miesiące. Letnie upały w Sewilli należą do największych w Europie i potrafią skutecznie ostudzić zapał nawet najbardziej wytrwałych podróżników. A szkoda byłoby nie dać się oczarować temu barwnemu, pełnemu kontrastów i odrobinę frywolnemu miastu.
Mirosława Choińska
